REZERWA Lato/Jesień 2013

 

Jakiś czas temu o podopiecznych naszego ośrodka mówiło się „Komandosi z Dębowca”. Mimo,  że dziś terapia w Dębowcu wygląda totalnie inaczej niż kilkanaście lat temu i ma niewiele wspólnego z rygorem wojskowym to z przyjemnością meldujemy, że poborowi z wiosny 2012 przeszli do rezerwy latem i jesienią 2013, co oznacza nie mniej i nie więcej jak to, że zakończyli leczenie i zostali Neofitami!!!!

Lipiec należał do Wiślaka – lekko nie było, trudnych momentów co nie miara ale najważniejsze, że do przodu. Zagorzały fan Wisły Kraków, w trakcie terapii reprezentował nasz ośrodek i zdobył brązowy medal na Mistrzostwach Polski w piłce ulicznej a na Mistrzostwach Świata był reprezentantem POLSKI. Pamiętamy i przypominamy że…  PÓŁ GOLA JUŻ JEST !!! J


W tym samym czasie leczenie zakończył drugi mieszkaniec Małopolski - Monsieur Żil w pewnych kręgach zwanym Bassetem o gołębim sercu i nieodgadnionym potencjale.  Do dzisiejszego dnia jeden z terapeutów naszego ośrodka wzoruje się na Nim w sposobie ubierania się oraz noszenia zarostu.  Został promotorem ośrodkowej mody na góralskie swetry i długie wąsy.

 

Sierpień – podczas 26 rocznicy naszego ośrodka leczenie zakończył tajemniczy Maska – kto zna ten wie, że powoli, mozolnie, bez specjalnych fajerwerków, cierpliwie zmierzał do celu. Po przegranej bitwie o Anglię zwyciężył w polskiej batalii J Skromny, świetnie gotujący, doskonały materiał na męża albo kompana do mieszkania J finalnie wylądował na scenie jako jeden z członków squadu hiphopowego. Oj, coś się zdaje, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa!!!


Z kampanii wrześniowej zwycięsko wyszedł najpotężniejszy z naszych bohaterów Mr. Big Zagi! Długo się rozpędzał ale jak już nabrał wiatru w żagle to do dzisiaj trudno go zatrzymać J Wspólna scena, Miliony Chwil, Marzenia, Nadzieja, Odbicie, Jedna Wiara, Wewnętrzny Spokój… to tylko część materiału jaki stworzył w swoim sercu i umyśle a nagrał w naszym studiu muzycznym. Ponosi pełną odpowiedzialność za infekcję hiphopową w Dębowcu i za pomoc wielu chłopakom w realizacji swoich zainteresowań. Prawdziwy frontman, podobno wszedł w kooperację w subkulturą punkrockową i zamierza podbić Stolycę !!!


A za to w październiku „służbę” zakończył przystojny kawaler, którego cechuje prosty przekaz, poczucie humoru i czarujący uśmiech a który jak mówił na początku wpadł tylko na chwilę, bo mu kazali. Z czasem przekonał się, że warto jednak nad sobą popracować i dziś Łukasz jest jednym z bardziej rozchwytywanych Neofitów na częstochowskim rynku pracy i chociaż w mundurze nie chodzi to panny ustawiają się za nim sznurem. W międzyczasie podobnie jak Wiślak zdobył brąz Mistrzostw Polski w piłce ulicznej. Mimo, że trochę mu zazdrościmy powodzenia u kobiet to i tak mocno ściskamy kciuki by zrealizował swoje plany.

Wszystkim Wam Panowie życzymy, byście nie zapomnieli czego o sobie i o otaczającym świecie dowiedzieliście się w trakcie Waszej przygody w Dębowcu. Powodzenia!!! 


Na dobry początek nowej drogi dedykacja z lekkim przymrużeniem oka J

http://www.youtube.com/watch?v=cYr4B8Ss1x4