Idziemy ( szliśmy ) na jagody...

 
Z końcem czerwca rozpoczęliśmy jagodobranie. Chodziliśmy ponad dwa tygodnie żeby uzbierać jagody. Nie zawsze sprzyjała nam pogoda, ale nie poddając się mimo trudów sumiennie zbieraliśmy z dnia na dzień coraz więcej jagód. Rekord dnia całej ekipy to około 145 litrów a rekord jednostki to 8 litrów - dwóm osobom udało się tego dokonać. Pieniądze zbieraliśmy na przyjemności związane z naszym wyjazdem na spływ kajakowy na Pojezierzu Augustowskim. Po prawie trzech tygodniach zbierania zorganizowaliśmy imprezę kończącą jagodobranie. Na początek każda z drużyn przygotowała scenki, które odzwierciedlały rywalizację na jagodach. Uśmialiśmy się jak nigdy. Po scenkach odbyło się wręczenie nagród dla najlepszej drużyny i za trzy pierwsze miejsca w klasyfikacji indywidualnej. Po pamiątkowych zdjęciach rozpoczęliśmy grillowanie. Nie obyło się bez przekąski w postaci jagodzianek (pomysł Roberta), które wcześniej sami upiekliśmy oraz bez koktajlu jagodowego, który również sami przyrządziliśmy. Na zakończenie atmosferę próbował popsuć brak prądu wywołany przez burzę, ale to nie popsuło klimatu jaki panował przed wyjazdem na obóz.
  Kronikarz Simi...